Wywiad
David Westerlund jest niezależnym organizatorem koncertów i nauczycielem muzyki. Obecnie wykłada na swojej uczelni Royal College of Music w Sztokholmie, gdzie przekazuje studentom wiedzę z zakresu muzyki z gier. Mimo że zajęcie to mocno go pochłania, może również pochwalić się szerokim doświadczeniem jako muzyk i producent. David napisał i wyreżyserował trzy musicale, wydał kilkanaście solowych albumów reprezentujących takie gatunki muzyczne, jak klasyka współczesna, pop i rock, a do tego zaangażowany był do tej pory w szereg projektów powstałych na potrzeby teatru, szwedzkich rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych.
Jako producent, David mocno skłania się ku swej pasji - muzyki z gier. Organizował już w Szwecji niejeden koncert promujący tę muzykę na żywo, a do jego ostatnich przedsięwzięć należałoby zaliczyć „An Evening of Music from FINAL FANTASY VI-X” (27 marzec 2009 w Royal College of Music) oraz FINAL FANTASY on TOUR (trasa promująca muzykę sagi Final Fantasy w wakacje 2009). Po sukcesie tych spektakli producent zdecydował się pójść o krok dalej, a jego najnowszy projekt - koncert dedykowany muzyce pochodzącej z gier sagi Castlevania, który odbędzie się już 19 lutego - jest nowatorskim, ekscytującym i niezwykle śmiałym posunięciem. Utwory kompozytorki Michiru Yamane (która nie tylko pojawi się na koncercie, ale też będzie występować na scenie) zostaną wskrzeszone przez orkiestrę symfoniczną, organy i solistów, a samo show zapowiadane jest również jako spektakularne widowisko pod względem wizualnym. Rzućcie okiem na nasz wywiad z Davidem, który ujawnia poniżej jeszcze więcej szczegółów na temat klimatycznego koncertu w Sztokholmie, podczas którego cała hala koncertowa zostania dosłownie przekształcona w zamek hrabiego Draculi na tą jedną, zatrważającą noc.
Redakcja (GameMusic.pl, Innerworld.pl i Castlevania.innerworld.pl): David, jak dowiedzieliśmy się z Twojej oficjalnej biografii, po raz pierwszy zetknąłeś się z serią Castlevania jeszcze w czasach NES-a. Od tamtej pory stałeś się jej wielkim fanem. Co tak naprawdę przyciągnęło Cię do gier tej sagi?
David Westerlund: Jej muzyka i towarzyszące mi w rozgrywce wyzwanie! Soundtrack był naprawdę świetnie skomponowany, a ja przez to nie miałem nic przeciwko powtarzaniu późniejszych, trudniejszych poziomów wiele, wiele razy.
Redakcja: Jak wielkim wyzwaniem było w takim razie zorganizowanie na tak szeroką skalę koncertu dedykowanego muzyce z Castlevanii? Czy trudno było przekonać Michiru Yamane do występu w Szwecji? Podziel się z nami swoimi doświadczeniami, które zebrałeś do tej pory w toku prac nad produkcją tego show.
David: Sprowadzenie Michiru było właściwie jednym z pierwszych kroków, jakie przedsięwziąłem na samym początku projektu. Wiedziałem wtedy, że Michiru świetnie sprawdza się wykonując swoje utwory na scenie i byłem mocno zainteresowany tym, by poprosić ją o zagranie nam czegoś. Jej zgoda sprawiła mi ogromną radość. To takie rzadkie i interesujące móc usłyszeć kompozytora, który prezentuje swoją własną muzykę. To będzie fajniejsze dla nas i dla niej, bo będzie uczestniczyć w koncercie, a nie tylko biernie go słuchać.
Jeśli chodzi o koncert jako taki, to na różne sposoby jego setlistę planowałem już w swojej głowie od wielu lat. Miałem wiele pomysłów na to, jak idealny koncert muzyki z serii Castlevania powinien brzmieć i pracowałem nad jego wizją, którą myślę większość fanów sagi ze mną podzieli. Cały ten proces był momentami bardzo wymagający, ale cel jest warty zachodu – powstanie coś, czego nikt do tej pory nie stworzył: w pełni symfoniczny koncert muzyki wyłącznie z Castlevanii!
Redakcja: Michiru Yamane będzie więc odgrywać swoje własne utwory razem z orkiestrą! Czy towarzyszyć jej będą na scenie jacyś zaproszeni specjalnie na tę okazję goście?
David: Oczekujcie nieoczekiwanego. Zaprosiliśmy gościnnie kilku muzyków, będą też inne niespodzianki…
Redakcja: Jakie inne atrakcje zaoferuje fanom Castlevanii Twój koncert?
David: Tworzymy tym razem więcej niż kolejny koncert muzyki z gier. Przekształcimy całą salę koncertową w zamek Draculi na jedną noc! Dekoracja uwzględni specjalne żyrandole, zbroje, szkielety i wampiry. Wstęp na własne ryzyko!
Redakcja: Czy na koncercie zostaną zaprezentowane aranżacje klasyków Castlevanii, a więc takie utwory, jak „Vampire Killer”, „Wicked Child”, „Heart of Fire”, „Bloody Tears” lub „Beginning”? Innymi słowy czy setlista koncertu skupiona będzie na muzyce z pierwszych części sagi, czy raczej zdominują ją bardziej współczesne kawałki autorstwa Michiru Yamane, jak te z „Lament of Innocence” bądź „Curse of Darkness”?
David: To dość częste pytanie ze strony fanów. Nie martwcie się, klasyki będą i będą brzmieć lepiej niż kiedykolwiek! Mimo że skupimy się na utworach z gier Super Castlevania IV i Symphony of the Night, wiele starszych kawałków też się pojawi. Przeanalizowaliśmy każdy utwór z Castlevanii zanim uformowaliśmy ostateczną setlistę. Uwierzcie mi, będzie ona zbudowana z samych świetnych kawałków.
Redakcja: Czy w takim razie setlista koncertu będzie odzwierciedleniem Twoich ulubionych kawałków z Castlevanii? Czy masz w ogóle jakieś szczególnie ulubione i niezapomniane utwory pochodzące z tej serii?
David: Trudno mi wybrać jakieś ulubione kawałki, bo podoba mi się ich bardzo wiele, ale „Chandeliers” z Super Castlevania IV i „Tragic Prince” z Symphony of the Night to dobre przykłady utworów, które nigdy mi się nie nudzą.
Redakcja: Nasza rozmowa coraz bardziej koncentruje się wokół setlisty koncertu. Czy możesz już teraz ujawnić pełny program show?
David: Przepraszam, ale wolałbym zostawić kilka niezapowiedzianych niespodzianek aż do samej premiery. Jednak jeśli zajrzycie na oficjalną stronę naszego projektu (do działu „Media”), znajdziecie jakieś 70% setlisty w formie playlisty na YouTube.
Redakcja: Zmieńmy może na chwilę temat z muzyki do gier na same gry. Która część Castlevanii podobała Ci się najbardziej pod względem fabuły, grywalności i grafiki? Czy zwariowałeś na punkcie którejś Castlevanii do tego stopnia, że zagrywałeś się w nią nocami?
David: Dla mnie perfekcyjną Castlevanią jest Super Castlevania IV. Symphony of the Night jest druga w kolejności. Ma większą głębię i jest bardziej złożona, ale grając w nią czułem się trochę jakbym grał w którąś część Metroida… co nie znaczy, że nie jest świetna!
Redakcja: Jakie masz zdanie o nadchodzącej Castlevanii o podtytule Lords of Shadow, która wg. zapowiedzi ma zaprezentować całkiem nowe podejście do serii? Jesteś optymistą czy raczej sceptycznie podchodzisz do drastycznych zmian, które zostaną zaimplementowane w tym tytule?
David: Nie jestem szczególnie zachwycony kierunkiem jaki Castlevania obrała w ciągu ostatnich kilku lat… w ostatnim trailerze Lords of Shadow do złudzenia przypomina jakąś nową część God of War. Gdzie są nietoperze, szkielety, duchy i wampiry? Gdzie ten klimat klasycznego horroru? Ale oczywiście i tak kupię tę grę i pogram jak tylko się ukaże, bo podobały mi się pewne elementy poprzednich Castlevanii w 3D z Nintendo 64 i PlayStation 2.
Redakcja: Nie wydaje Ci się, że seria stała się mimo wszystko nieco konserwatywna, bez wprowadzania żadnych większych innowacji przez spory czas? Być może taki powiew świeżości dobrze zrobi i wywieje zatęchłe powietrze z lochów zamku Draculi?
David: Nie wydaje mi się, żeby seria tak mocno skupiona na akcji odnalazła się już dziś w pełni w środowisku 3D. Ja osobiście ciągle wolę Castlevanie 2D z Nintendo DS i marzę o tym, żeby powstała świetnie wyglądająca wersja 2D tej gry również na Xboxa 360 lub PlayStation 3.
Redakcja: Jak zapewne wiesz muzyka do gry Castlevania: Lords of Shadow nie będzie dziełem Michiru Yamane. Jak podobają Ci się zaprezentowane w pierwszych zwiastunach kompozycje Oscara Araujo?
David: Brzmią bardzo hollywoodzko i epicko. Jak muzyka do wielkiego hitu kinowego. Być może pasują do nowej Castlevanii, która przecież ma być czymś zupełnie nowym, ale ja wolę stare soundtracki serii wypełnione muzyką klasyczną i rockową. Z drugiej strony powinienem nieco więcej posłuchać kompozycji Araujo zanim wydam ostateczną opinię.
Redakcja: Wykładasz muzykę z gier na Królewskiej Akademii Muzycznej w Sztokholmie. Jako znawca gatunku, jak scharakteryzowałbyś dobrze skomponowany soundtrack z gry?
David: Osobowość! Dlatego muzyka kogoś takiego, jak np. Nobuo Uematsu (Final Fantasy) jest tak popularna. Uematsu nie ma wykształcenia muzycznego – jest samoukiem, ale pisze bardzo osobliwe utwory. Tyczy się to niemal wszystkich jego dzieł, nawet tych pomniejszych, których również warto posłuchać. Podobnie gdy słuchasz sporo muzyki klasycznej, jesteś w stanie powiedzieć - „o, ten utwór jest najpewniej Beethovena, to jego styl kompozycji”. Kawałki Michiru Yamane również mają osobowość i są inspirowane muzyką klasyczną, co czyni jej muzykę niezwykłą na tle całego oceanu muzyki z gier.
Redakcja: Co właściwie zainspirowało Cię do tego, by skupić uwagę graczy i fanów muzyki klasycznej (zakładając, że każdy może należeć do obydwu tych grup jednocześnie) akurat na symfonicznych aranżacjach muzyki z gier?
David: Pierwszy koncert muzyki z gier zorganizowałem z muzykami klasycznymi, folkowymi i jazzowymi z Królewskiej Akademii Muzycznej, którzy są również graczami. Kiedy okazało się, że za każdym razem gromadziliśmy setki rozentuzjazmowanych fanów muzyki z gier takich jak my, postanowiliśmy rozwijać tę ideę. Na początku nie myślałem, że to przedsięwzięcie może zyskać w Szwecji taką popularność, ale byłem naprawdę zadowolony – mogliśmy robić kolejne koncerty i grać coraz więcej utworów z gier, które od zawsze chcieliśmy zaprezentować na żywo!
Redakcja: Organizowałeś już koncerty dedykowane muzyce z Final Fantasy, teraz podejmujesz się wyzwania wskrzeszenia udźwiękowienia serii Castlevania. Czy masz plany na kolejne muzyczne podboje? Metal Gear Solid czy Legend of Zelda mają również bogate muzycznie soundtracki, świetnie nadające się do muzycznych aranżacji na żywo. :)
David: Znam bardzo dobrze muzykę i gry z wymienionych przez Was serii i mam na nie kilka pomysłów w głowie… Nie ujawnię teraz zbyt wiele, ale mamy ekscytujące plany, które zrealizujemy jeszcze w tym roku. W tej chwili jednak całą moją uwagę pochłania koncert dedykowany Castlevanii. Ten show ma potencjał, by zmienić sposób w jaki koncerty muzyki z gier są organizowane i znacząco podnieść ich poziom. Osobiście jestem nieco zawiedziony koncertami muzyki z gier, w których dotychczas uczestniczyłem. Przeważnie dobór utworów i poziom aranżacji dalece odbiegały od mojej koncepcji. To wyjaśnia moje oddanie projektowi, nad którym obecnie pracuję. Będzie to wielka światowa premiera muzyki z Castlevanii, która pokaże wszystkim, jak powinno się to zrobić dobrze – od prawdziwych fanów dla fanów!
Redakcja: Jakiej spodziewasz się reakcji krytyków muzyki klasycznej po tym koncercie?
David: Jestem przekonany, że każdy kto pojawi się na moim koncercie, dozna bogatego muzycznego doświadczenia, szczególnie jeśli jest wolny od uprzedzeń. Muzyka Castlevanii łączy w sobie różne nurty od baroku po romantyzm, heavy metal i jazz. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, co wyjaśnia popularność tej muzyki.
Redakcja: Czy na koniec chciałbyś przekazać coś fankom i fanom serii Castlevania w Polsce? Jak zachęciłbyś ich do pojawienia się na koncercie w Szwecji 19 lutego?
David: Nie oczekuję, że pokonacie dystans do Szwecji tylko po to, żeby zobaczyć mój koncert. Polecam go natomiast największym maniakom muzyki z Castlevanii i tym, którzy chcieliby wziąć udział w show tak obfitym w efekty specjalne, jak żaden do tej pory koncert muzyki z gier. Na nasze widowisko przylecą fani z całego świata, więc jeśli uważacie się za prawdziwych fanów Castlevanii, gorąco polecam nasz spektakl. Właśnie wróciłem z prób orkiestry i to co usłyszałem brzmi naprawdę świetnie, a grupa rockowa daje radę. Odegraliśmy „Tragic Prince” i organy w sali koncertowej, jedne z największych w całej Skandynawii, po prostu trzeba usłyszeć! Spotkacie też Michiru i innych fanów, bo planujemy małe afterparty po koncercie. Jeśli tylko możecie, przybywajcie!
Redakcja: Wielkie dzięki za ten wywiad. Połączone siły GameMusic.pl, Innerworld.pl i Castlevania.innerworld.pl będą na koncercie i całe to wydarzenie wkrótce zrelacjonują.
Na pytania odpowiadał: David Westerlund
Wywiad przygotowali: Adam "Nox_A15" Dębski (Castlevania.innerworld.pl), Kamil Rojek (GameMusic.pl), Piotr "Zell" Serafin (Innerworld.pl)
Wstęp i zakończenie wywiadu: Kamil Rojek (GameMusic.pl)
















